Uwagi do projektu nowej ustawy o SIO

W obecnym czasie trwają pracę nad ustawą o systemie informacji oświatowej. Jest to projekt bardzo kontrowersyjny, ze względu na ilość danych osobowych jakie będą w systemie SIO przetwarzane. Na początku wyjaśnię czym jest SIO. Rozwinięciem tego skrótu jest termin „system informacji oświatowej”. Aktualnie jest to baza danych zbierająca zbiorcze dane statystyczne ze szkół niezbędne do prowadzenia polityki oświatowej. SIO działa w Polsce od 2004 roku tj. od momentu wprowadzenia ustawy z dnia 19 lutego 2004 roku (Dz.U. Nr 49 Poz 463). Kontynuując reformę polskiej edukacji stworzono nowy projekt ustawy o SIO argumentując, iż obecna regulacja prawna nie spełnia swoich zadań i należy ją zmienić. O zakresie zmian świadczy sama objętość nowej ustawy, ma ona składać się ze 116 artykułów w miejsce 15 z ustawy z 2004 roku.
Zapraszamy do przeczytania felietonu Daniela Kuśmierczuka.

W obecnym uzasadnieniu znajdujemy obszerny artykuł(punkt I.2 uzasadnienia) opisujący błędy i nie doskonałości obecnego SIO. Kilka z nich to min nieefektywna realizacja celów, brak możliwości aktualizacji danych w dowolnym momencie . Istotnym novum nowej ustawy ma być przejście z danych zbiorczych na dane jednostkowe. W uzasadnieniu czytamy” Rzetelne i kompletne analizy są bowiem możliwe na danych jednostkowych (…).” oraz „Jednocześnie rozwiązanie polegające na zbieraniu danych zbiorczych w znacznym stopniu ogranicza możliwości przeprowadzania analizy danych”

Zanim przejdę do meritum sprawy przedstawię analogiczne do polskiego SIO systemy działające w innych krajach europejskich. Zacznę od Anglii. W tym kraju instytucja ta działa w celu kształtowania polityki edukacyjnej i monitorowania jakości edukacji. Każdy uczeń otrzymuje numer UPN (Unique Pupil Number). Ten numer traci ważności najpóźniej w wieku 19 lat ucznia. Dane jakie są gromadzone to min. imię, nazwisko, płeć, adres, typ klasy i inne dane właściwe dla angielskiego systemu edukacji etc. Jest to system gromadzący również dużą ilość danych tak jak polski SIO. Jednak w Anglii uczeń lub jego rodzice mają prawo do wglądu w przechowywane dane. System działa od 1999 roku. W Austrii gromadzenie danych indywidualnych o uczniach jest możliwe dzięki ustawie o dokumentacji edukacyjnej z 2002 roku ( tj. Bildungsdokumentationgesetz). Są one szyfrowane i nie ma możliwości przekazania imion, nazwisk uczniów i studentów. Wytyczne obowiązują oba podmioty do których wpływają dane mianowicie ministerstwo edukacji i Centralny Federalny Urząd Statystyczny. Jak będzie u nas?

W Niemczech nie mamy do czynienia z indywidualnym gromadzeniem danych o uczniach ani na poziomie federalnym ani na szczeblu landu. Jednak od 1987 istnieje system gromadzenia zbiorczych danych dotyczących edukacji. Ma on na celu informować opinię publiczną, stworzyć plan finansowania edukacji oraz jej rozwoju i opisać zasoby edukacji. W Słowenii nie ma jednego aktu normującego gromadzenie danych indywidualnych o uczniach. Normują je akty prawne dotyczące poszczególnych stopni edukacji. Gromadzą je poszczególne placówki oświatowe i niektóre z nich są przekazywane do Ministerstwa Edukacji. Celem jest ocena zewnętrzna ucznia i finansowanie edukacji. We Włoszech został powołany do życia Krajowy Rejestr Uczniów (Dekret nr 74/2010, wcześniejszy Dekret nr 76 z 2005 roku). Szkoły zostały objęte systemem edukacji publicznej i przekazują do KRU dane osobowe ucznia, jego NIP oraz dane o profilu kształcenia i wyniki w nauce. KRU służy ministrowi właściwemu ds. edukacji do kontroli obowiązku szkolnego i wychwycenia uczniów, którzy przedwcześnie porzucają naukę.

Polska instytucja nie jest żadnym novum w skali europejskiej. Przechodząc do meritum tj do ogromnych wątpliwości jakie niesie ze sobą wprowadzenie kompleksowej bazy danych zawierającej indywidualne dane uczniów i nauczycieli. Zastrzeżenia w pierwszej ze swoich opinii wniósł GIODO, jednak po poprawkach jego druga opinia nie wyrażała wątpliwości co do projektu. Wiele kwestii podniosły organizacje biorące udział w konsultacjach społecznych jak czytamy w uzasadnieniu były to min. Związek Nauczycielstwa Polskiego, Związek Zakładów Doskonalenia Zawodowego oraz Ogólnopolskie Stowarzyszenie Dyrektorów Centrum Kształcenia Ustawicznego. To wyliczenie ma charakter przykładowy. Największe problemy dotyczące nowej regulacji prawnej SIO to min. bezpieczeństwo danych osobowych, koszty oraz pytanie czy tak naprawdę tak szeroki zakres zbieranych danych osobowych jest konieczny.

Podstawowy problem to bezpieczeństwo. SIO jest systemem informatycznym służącym do przetwarzania danych osobowych, wobec tego należy stosować przepisy rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 29 kwietnia 2004 roku w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakimi powinny odpowiadać urządzenia i systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych, na podstawie art.39a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych wraz ze zmianami. Załącznik C do tego rozporządzenia zawiera informacje dotyczące środków bezpieczeństwa na poziomie wysokim, a taki poziom będzie wymagany w SIO ze względu na min podłączenie do sieci publicznej. W systemie będą również znajdować się tzw. dane „wrażliwe”(art. 27 ustawy o ochronie danych osobowych mówi o danych wrażliwych).Te dany winny być szczególnie chronione, gdyż ich wypłynięcie może powodować negatywne dolegliwości dla danej osoby. Ważnym składnikiem problemu bezpieczeństwa jest kwestia sprzętu mającego służyć do obsługi SIO w poszczególnych jednostkach. Został stworzony projekt rozporządzenia do ustawy o SIO, gdzie zostały podane parametry techniczne sprzętu mającego służyć do gromadzenia przetwarzania i wysłania danych. W uzasadnieniu czytamy o wątpliwościach ZNP na temat konieczności zaopatrzenia wszystkich jednostek sprawozdawczych w odpowiedni sprzęt spełniający parametry techniczne zawarte w rozporządzeniu. Uwagi tej jednak nie uwzględniono, gdyż zakłada się, że „wymagania sprzętowe określone dla oprogramowania nowego SIO nie będą większe niż w przypadku funkcjonujących w szkołach i dostępnych obecne nie rynku programów biurowych i finansowo-księgowych”. Kwestią jednak dyskusyjną jest według mnie czy sprzęt będący już w szkołach jest odpowiedni do pracy z SIO ze względów bezpieczeństwa. Chodzi mi głównie o możliwość kopiowania danych za pomocą różnych nośników np. kopiowanych za pomocą portów USB lub czytników kart pamięci lub zwykłych płyt cd-rom. W mojej opinii możliwość korzystania z takich nośników na jednostce mającej pracować z SIO powinna być znacznie ograniczona. Kolejna ważna kwestia to sprawa podłączenia komputera do internetu, za pomocą, którego będą przesyłane dane. Dla bezpieczeństwa w mojej opinii ważne było by zablokowanie wszytkich stron z wyjątkiem https, które służą do połączenia z bazą w czasie rzeczywistym. Duże niebezpieczeństwo przy podłączeniu do internetu jest możliwość ataku za pomocą keyloggera, który przechwyci hasła użytkownika. Na uwagę ZNP uzasadnienie odpowiada tym, iż szkolenie zostanie przeprowadzone w formie e-learningu i akcji promocyjnych. Nie napawa to optymizmem gdy chodzi o bezpieczeństwo swoich własnych danych. Obowiązek zajmowania się pacą z SIO zostanie przerzucony na inne osoby przez ADO w ramach upoważnienia. Spowoduje to wzrost ich obowiązków i jednoczenie konieczność szkolenia. Forma szkolenia za pomocą e-learningu w takiej sytuacji jest dobra ale obawiam się o niechęć pracowników co do szkolenia. Jeśli chodzi o pytanie na temat jakie oprogramowanie ma służyć realizacji celu to uzasadnienie mówi nam o dwóch możliwościach. Po pierwsze jednostki będą mogły korzystać z programu udostępnionego nieodpłatnie przez ministra właściwego ds. oświaty i wychowania, bądź po drugie nabyć dobrowolnie komercyjne oprogramowanie. Stwarza to w mojej ocenie pewną niespójność projektu. Miał on ujednolicać zbieranie danych tu natomiast powstaje sytuacja, która powoduje, że część szkół kupi oprogramowanie komercyjne a cześć będzie korzystać z oprogramowania ministerialnego. Powstaje pytanie czy będą one z sobą kompatybilne. Kolejną kwestią jest problem ADO tj. administratora danych osobowych. ADO wg ustawy o nowym SIO ma być minister właściwy do spraw oświaty i wychowania, a gdy chodzi o lokalne bazy danych SIO ma nim być kierownik podmiotu prowadzącego lokalną bazę danych SIO , jak czytamy w uzasadnianiu będzie to najczęściej dyrektor szkoły. (art. 6 ust 1 i 2 ustawy o SIO) Wiemy jednak, że dyrektor sam fizycznie jako jedna osoba nie będzie w stanie zająć się tymi danymi, dlatego też będzie miał możliwość przekazania tych zadań innym osobą, które uzyskają dostęp i uprawnienia do pracy z SIO. Jednak jak już wcześniej opisałem uwagi ZNP na temat zakupu sprzętu i oprogramowania, które jednak zostały odrzucone. W kwestii nowych pracowników potrzebnych do administrowania i pracowania z SIO na poziomie np. szkoły uwagę zgłosił Związek Zakładów Doskonalenia o konieczności zatrudnienia przez podmioty dodatkowej osoby koniecznej do analizy i weryfikacji danych. Jednak nie została ona uwzględniona, gdyż jak czytamy w uzasadnieniu szkoły mają przekazywać dane, natomiast analiza do nich nie należy. Problem weryfikacji danych ze szkól może powodować, iż może być problem ich prawdziwością, gdyż szkoła nie może ich zanalizować i weryfikacja może być nie pełna. Brak przeszkolenia, odpowiedniego sprzętu lub wykorzystanie już istniejącego starego może spowodować wypłynięcie danych co może być rzeczą nie bezpieczną gdyż projekt zawiera dane od imienia i nazwiska po dane o stanie zdrowia nawet do karty rowerowej, ale zakresie danych powiem gdy przejdę do celowości.

Drugim dużym problemem po kwestii bezpieczeństwa jest problem kosztów całego systemu. Mimo oprogramowania udostępnionego przez właściwego ministra i wykorzystania sprzętu już znajdującego się w jednostkach koszt reformy SIO ma wynieść 14 min złotych. Środki mają pochodzić z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki w ramach projektu „Usprawnienie systemu zbierania i analizy danych dotyczących funkcjonowania systemu oświaty”. Będzie to wymagało przeniesienia środków, gdyż wniosek do akceptacji został złożony w ostatnim kwartale 2010 roku. Całkowity wzrost rocznego utrzymania tego projektu dla budżetu państwa będzie wynosił 3 mln złotych. Mimo tak ogromnych cięć jakie wskazałem w przypadku sprzętu i oprogramowania jest to olbrzymia suma. Trudne pytanie powstanie gdy okaże się, że POKL nie sfinansuje w takiej części jak się tego spodziewa rząd tego projektu. Skąd wtedy wziąć brakujące fundusze? Wzrośnie przecież sam koszt utrzymania SIO. To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.

Ostatnim dużym problemem jest celowość nowej ustawy. Czytając projekt i uzasadnienie w kilku miejscach mam poważne zastrzeżenie co do materii umieszczonej w ustawie. Taki przykład mamy w art. 8 pkt. 1 lit d, gdzie czytamy, że ewidencjonowaniu będą podlegały podręczniki w poszczególnych oddziałach. Wg mnie to trochę nie celowe gdyż jak wiadomo MEN musi dopuścić każdy podręcznik przeznaczony do nauczanie a szkole. Stwierdzić jego zgodność jego zgodność z podstawą programową. MEN też posiada wykaz tych podręczników. Także taka regulacja pokaże tylko, który z nich najlepiej się sprzedaję. Uważam to za nie celowe. Kolejna kwestia to długość przechowywania danych o nauczycielach aż do momentu przejścia przez nich na emeryturę czyli w przypadku mężczyzn aż do 65 roku życia. Kontrowersje budzi u mnie celowość ich przechowywania nawet po przekwalifikowaniu się nauczyciela i zaprzestaniu przez niego wykonywania tego zawodu. Paradoksem względem celu ustawy jest dla mnie ostatnie zdanie uzasadnienia. Względem celu jakim jest poprawienie polityki oświatowej państwa oraz lepsze wydatkowanie środków. Skoro tak są stawiane cele to ja rozumuje to w ten sposób, że zostaną zbadane wyniki z poszczególnych regionów. Nastąpi zbadanie na jaki terenie są problemy edukacyjne, co pozwoli je lepiej dofinansować ergo przyczyni się do rozwoju danego terenu czy regionu przez lepsze wykształcenie młodzieży. Natomiast w ostatnim zdaniu w punkcie 6 pt „Wpływ projektowanej ustawy na sytuację i rozwój regionalny” czytamy następujące zdanie „Projektowana ustawa nie wpłynie na sytuację i rozwój regionalny”. W tym wypadku zadaję uzasadnione pytanie o celowość. Uzasadnienie wg mnie nie licuje z samym projektem. Nie potrzebne jest wg mnie zamieszczanie w SIO danych o zarobkach nauczycieli. Karta nauczyciela i rozporządzenia wykonawcze do niej dokładnie wskazują wysokość zarobków na poszczególnych stopniach awansu zawodowego nauczyciela oraz poszczególne składniki takie jak min. dodatek za pełnienie funkcji wychowawcy.

Podsumowując swoje rozważania stwierdzam, że ustawa zmieniająca Sio jest potrzebna ale temu projektowi wg mnie brakuje kilku ważnych aspektów. W mojej opinii nie uwzględnienie uwag ZNP jest dużym błędem, gdyż nauczyciele jako bezpośrednio zainteresowani i znający temat szkoły z własnego doświadczenia mogą dać kilka słusznych wskazówek. Sam projekt zmiany SIO jest konieczny ale nie w takiej wersji. Uważam że ten projekt wymaga jeszcze dużo dyskusji i konsultacji, bo najważniejsze jest to by SIO działało dobrze a nie żeby było w ogóle.

Photographer: photostock, portfolio

2 thoughts on “Uwagi do projektu nowej ustawy o SIO

  1. Romcio

    Czegos tu w dalszym ciągu не понимаю. Jakie dane i kogo bedą zbierane?? Dzieci w okreslonej grupie wiekowej czy to będzie zmienne? W jakim to jest celu i jakie dokładnie to będą dane?? Imię, nazwisko, płeć, klasa, podręczniki, nauczyciel, imiona rodziców. Czy jeszcze takie jak: dziecko miało uwagi i jakie, absencja na zajęciach, leczenie psychiatryczne – bo o ile mi wiadomo to takie mają być !!! To skandal, żeby jakaś sekretarka tyle rzeczy mogła wiedzieć o dziecku. Wyobrażacie to sobie w małej miejscowości? Znacie takie akcje jak sąsiadka wie więcej o Twoim dziecku niż Ty pewnie … te dane powinny być szyfrowane i różne osoby powinny wypełniać różne rubryki.
    Słuszna uwaga z tymi komputerami. Wynoszenie danych w firmach informatycznych kwitnie na potęgę a tutaj może być jeszcze gorzej. Biorąc pod uwagę te wszystkie prowokacje dziennikarskie. W ogóle powinna być blokada, że można zalogować się do systemu tylko z danego MACa i IP ….. Мне не нравится эта идея !

    Romek Lisek

  2. Daniel

    1.Co do danych jakie będą zbierane są one zawarte w art 13 i 14, 16 ect. jeśli chodzi o uczniów. Zgadza się, że będą do nich należały dane odnośnie leczenia, oraz typu klasy do jakiego uczęszcza uczeń np. integracyjny, dane o pomocy psychologa, wypadki którym uległ uczeń. O tym mówi dokładnie rozdział 2 projektu. Nie chcę w tym miejscu przepisywać projektu dlatego odsyłam do lektury.
    2.Nie jest powiedziane expressis verbis, że będzie to sekretarka, ale jak czytamy w projekcie dyrektor będący administratorem danych osobowych może zlecić te czynności innej osobie.
    3.Dane mają dotyczyć dzieci od przedszkola. Ważną wg mnie kwestią jest długość okresu przechowywania danych o nauczycielach.

Dodaj komentarz


Website Security Test